Czy salony fryzjerskie będą znowu zamknięte?

Mierzymy się obecnie z kolejną falą zachorowań na koronawirusa. Rząd wprowadza kolejne obostrzenia, między innymi dla branży restauracyjnej i szkół. Czy gwałtowny wzrost zachorowań w ostatnim czasie może doprowadzić do ponownego zamknięcia salonów fryzjerskich?

W marcu 2020 roku, w związku z pandemią SARS-COV-2, zakazano na pewien czas prowadzenia w Polsce salonów fryzjerskich, barberskich i kosmetycznych. Dla wielu fryzjerów oznaczało to niestety konieczność zwalniania personelu, a nawet zamknięcia swoich biznesów. W marcu mieliśmy jednak dziennie po kilkaset zachorowań. Obecnie liczba zachorowań w Polsce przekracza 10 tysięcy dziennie. W związku z tym wprowadzane są nowe obostrzenia. Czy będą one dotyczyć salonów fryzjerskich?

Czy salony fryzjerskie znowu będą zamknięte?

Podczas konferencji 23 października o godzinie 11.00 premier Morawiecki ogłosił, jakie kolejne obostrzenia wchodzą w życie – i to już od jutra. Działania i restrykcje podjęte zostały w związku z dużym przyrostem zachorowań w Polsce w ostatnim czasie. Warto dodać, że na tę chwilę w kraju mamy wolnych tylko 40% respiratorów. Sytuacja w szpitalach nie jest zbyt dobra – zajętych jest wiele łóżek, w tym tzw. covidowych, a personel medyczny działa w bardzo trudnych i wyczerpujących warunkach.

Żeby zmniejszyć liczbę zachorowań, rząd wprowadza nowe obostrzenia. Dotyczą one przede wszystkim funkcjonowania szkół, restauracji oraz sanatoriów. Póki co nie wiadomo nic o dodatkowych obostrzeniach dla salonów fryzjerskich. Nowe zasady wprowadzono na 2 tygodnie (od soboty, 24 listopada), z możliwością przedłużenia.

Oczywiście nie można wykluczyć, że w późniejszym czasie zostaną podjęte dodatkowe decyzje, które mogą bezpośrednio uderzyć w branżę beauty i fryzjerską. Nie ma co ukrywać, że poprzedni lockdown mocno uderzył we fryzjerów, zmuszając niektóre firmy do zamknięcia.

Sprawdź: Na czym polega akcja #ChceDoSalonu

Na jakich zasadach mogą działać salony fryzjerskie?

Przypomnijmy, że salony fryzjerskie mogą działać, ale tylko wtedy, gdy ściśle przestrzegają ustalonych przez rządzących reguł.

  • Klienci mogą być przyjmowani wyłącznie po wcześniejszym umówieniu za pomocą środków zdalnych (telefonicznie, online). Poczekalnie są wyłączone z użytku.
  • Przy wykonywaniu usługi personel i klienci muszą nosić maseczki i rękawiczki (klienci opcjonalnie rękawiczki, maseczki obowiązkowo).
  • Klientów dotyczy bezwzględny zakaz używania, a także wyjmowania telefonów komórkowych.
  • Istnieje obowiązek sprzątania i dezynfekowania powierzchni dotykowych na stanowisku, na którym przebywał klient, narzędzi, urządzeń, a także innych powierzchni, których mógł dotykać (klamki, poręcze, włączniki, uchwyty, oparcie krzeseł itp.).
  • Należy zachować 1,5 m odległości między stanowiskami pracy.
  • W salonie może przebywać tylko tylu klientów, ile jest stanowisk do ich obsługi (w przypadku gdy klient wymaga opieki, uczestniczy także jego opiekun).
  • Salon fryzjerski powinien działać w trybie zmian. W środku godzin otwarcia salonu warto zaplanować jedną, dostatecznie długą przerwę na przewietrzenie i dezynfekcję przez zespół kończący zmianę. Osoby pracujące na różnych zmianach, w miarę możliwości, nie powinny się kontaktować – tak aby nie dochodziło do mieszania się pracowników przyporządkowanych do danej zmiany. Dopuszczalna jest praca tego samego zespołu przez cały dzień.
  • Niezbędna jest standardowa wentylacja, ze stałą wymianą powietrza podczas wizyty i po wyjściu klienta. Stąd zalecenie, aby ograniczyć liczbę przyjmowanych klientów na godzinę.
  • Należy starać się, aby usługa była wykonywana za plecami klienta.
  • W miarę dostępności zaleca się wykorzystywanie jednorazowych peniuarów (peleryn). W przypadku ich braku, konieczne będzie pranie/dezynfekcja peniuaru po wizycie każdego klienta w temperaturze minimum 60 stopni Celsjusza.

Ostatnia zmiana wytycznych dla prowadzenia salonu fryzjerskiego miała miejsce 13 sierpnia. Pełna lista zaleceń opublikowana jest na stronie internetowej gov.pl: Wytyczne i zalecenia dla salonów fryzjerskich.

Sprawdź: Na jakich zasadach działają podczas pandemii salony fryzjerskie?

Nowe obostrzenia od 24 października 2020

Póki co nie ma nowych zaleceń dla funkcjonowania salonów fryzjerskich, barberskich i kosmetycznych. Jednakże w związku z tym, że od soboty 24 października cała Polska została objęta strefą czerwoną, wprowadzono w innych branżach i strefach życia publicznego nowe zasady.

Między innymi:

  • Na okres przynamniej 2 tygodni zamknięte zostają restauracje. Możliwa jest tylko sprzedaż na wynos.
  • Zamknięto wszystkie sanatoria.
  • Zaleca się, aby seniorzy (szczególnie po 70. roku życia) nie wychodzili z domów bez potrzeby. Powinni oni ograniczyć przemieszczanie się tylko w celach pójścia do lekarza czy zrobienia zakupów. Jednocześnie uruchomiono tzw. Korpus Wsparcia Seniorów.
  • Uczniowie od klasy 4 Szkoły Podstawowej przechodzą w tryb nauki zdalnej. Nauka stacjonarna obejmuje tylko najmłodszych uczniów.
  • Dzieci do 16 roku życia mogą przebywać w godzinach porannych do godziny 16.00 na dworze i w miejscach publicznych tylko pod opieką dorosłych.

Póki co zmiany te obowiązują przez 2 tygodnie. Nie jest wykluczone, że obostrzenia zostaną przedłużone.

Czy Polacy boją się chodzić do fryzjera?

Lockdown to jedno, a postępowanie Polaków drugie. I chociaż salony fryzjerskie nadal funkcjonują, branża już zgłasza, że sytuacja się pogarsza. Po boomie w maju, kiedy po kilku tygodniach na nowo otworzono salony fryzjerskie, Polacy zaczęli znacznie rzadziej chodzić do fryzjerów. Wzrost zachorowań i rekordowe liczby, które padają niemal codziennie, sprawiły, że społeczeństwo zaczęło ograniczać udział w wydarzeniach rozrywkowych, coraz mniej z nas chodzi do restauracji i do fryzjerów.

Fryzjerzy zgłaszają, że w maju i czerwcu ledwie wyrabiali się z pracą, a czas oczekiwania na wizytę był długi. Ruch w salonach zaczął się stabilizować w lipcu i sierpniu, we wrześniu natomiast zaczął drastycznie spadać. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tendencja spadkowa będzie się nadal utrzymywać przez całą jesień.

EDIT 29.10.2020

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej premier Tadeusz Morawiecki wskazał, że wzrost zachorowań w Polsce ma dynamiczny przebieg. Póki co jednak nie jest planowanie ponowne zamrożenie gospodarki. Premier zaznaczył, że chce jak najdłużej pozwolić różnym firmom na działanie, bo jest to istotne również dla gospodarki. Nie zostało jednak powiedziane wprost, czy za jakiś czas nie dojdzie do kolejnego lockdownu. Póki co nie wprowadzono nowych obostrzeń.

Warto dodać, że lockdown zostanie od 1 listopada 2020 roku wprowadzony między innymi w Czechach i w Niemczech. Niemcy zadecydowały o tymczasowym zamknięciu salonów fryzjerskich, salonów tatuażu, piercingu czy salonów kosmetycznych.

EDIT 4.11.2020

Jesteśmy po kolejnej konferencji prasowej. Statystyki nie pozostawiają złudzeń – dzisiaj podano, że doszło do prawie 25 tysięcy nowych zachorowań na koronawirusa w naszym Państwie. W związku z tym już od soboty, 7 listopada, zostaną wprowadzone nowe restrykcje.

Póki co nie podjęto decyzji o zamknięciu salonów fryzjerskich. Co nie zmienia faktu, że restrykcje dotyczą handlu. Główne zmiany, które będą obowiązywać od soboty, 7 listopada 2020:

  • na naukę zdalną przechodzą również dzieci z klas 1-3
  • zamknięte zostaną wszystkie instytucje kultury, jak muzea czy kina bądź teatry
  • zamknięte zostają galerie handlowe (czynne będą jedynie sklepy spożywcze, apteki i drogerie)
  • zmniejszono limit osób przebywających jednocześnie w sklepach
  • obiekty hotelarskie będą dostępne tylko dla osób podróżujących w celach służbowych
  • dalej zostają zamknięte obiekty gastronomiczne oraz siłownie

Premier jasno wskazał, że jeżeli wzrost zachorowań nadal będzie tak wysoki, przejdziemy do kolejnego etapu. Wrócić mają wtedy obostrzenia, które znamy z marca, a więc również zamknięcie salonów fryzjerskich.

Nowe, surowe obostrzenia (w tym zamknięcie salonów fryzjerskich) zostaną wprowadzone, jeśli w ciągu 7-10 dni nie dojdzie do poprawy sytuacji w Polsce. Premier zapowiada, że jesteśmy blisko wprowadzenia narodowej kwarantanny.

Jeżeli epidemia dotknie powyżej 50 przypadków na 100 tys. mieszkańców, to włączamy ostry hamulec bezpieczeństwa. Jeżeli przekroczy 75 przypadków na 100 tys., to będziemy musieli wdrożyć narodową kwarantannę. Jeżeli jednak liczba przypadków będzie mniejsza, to jest możliwość powrotu do zasad stref czerwonych – tłumaczy premier Morawiecki.

Minister zdrowia jednocześnie dodaje, że jesteśmy obecnie w sytuacji, kiedy narodowa służba zdrowia jest na skraju swoich możliwości. Nowe restrykcje będą obowiązywać przynajmniej do 29 listopada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Gorące tematy
23/10/2020

Czy salony fryzjerskie będą znowu zamknięte?

Mierzymy się obecnie z kolejną falą zachorowań na koronawirusa. Rząd wprowadza kolejne obostrzenia, między innymi dla branży restauracyjnej i...
07/11/2016

7 praktycznych wskazówek, jak dbać o włosy w okresie jesienno-zimowym

Chłodniejsza aura zagościła u nas na stałe. Niestety już nic nie możemy na to poradzić. Niskie temperatury, wilgoć i inne warunki...
14/06/2019

Domowa koloryzacja? Sprawdź, czy nie popełniasz tych 8 błędów

Coraz więcej kobiet decyduje się na domową koloryzację. Nic dziwnego, skoro nawet z domu masz dostęp do profesjonalnych farb do włosów. Zanim...
Najpopularniejsze