
Wiele posiadaczek blond włosów zastanawia się, czy olejowanie może zrujnować ich piękny kolor. Olejowanie to popularny zabieg pielęgnacyjny, ale przy jasnych, rozjaśnianych pasmach rodzi obawy o zmianę odcienia lub szybsze blaknięcie farby. Spokojnie – odpowiednio stosowane oleje nie muszą „niszczyć” koloru blondu. Warto jednak znać kilka zasad, dzięki którym zabezpieczysz chłodny czy beżowy odcień przed niepożądanymi skutkami.
W tym artykule omawiamy, jak olejowanie wpływa na odcień i trwałość koloru blond, podpowiadamy jakich olejów unikać oraz które oleje są najlepsze dla blondynek, a także wyjaśniamy, czy warto olejować włosy tuż przed farbowaniem.
Czy olejowanie niszczy kolor blond włosów?
Na szczęście samo olejowanie nie „niszczy” trwale koloru blondu, ale może wpływać na jego obecny wygląd. O co dokładnie chodzi? Przede wszystkim oleje poprawiają nawilżenie i wygładzenie włosów, przez co pasma mogą wydawać się ciemniejsze. Suche, rozjaśniane włosy często wyglądają na jaśniejsze niż są w rzeczywistości – gdy je natłuścimy i odżywimy, kolor nabiera głębi i odrobinę się przyciemnia. Dotyczy to wszystkich kolorów włosów, również blondu. Taki efekt jest jednak pożądany – świadczy o lepszej kondycji włosów i z reguły jest tymczasowy. Po umyciu włosów (gdy olej zostanie usunięty) wracamy do wyjściowego odcienia. Inna kwestia to odcień samego oleju. Niektóre naturalne oleje mają wyraźną barwę (żółtą, pomarańczową, zielonkawą) i mogą czasowo wpłynąć na ton blondu. Jasne, chłodne blondy są podatne na żółknięcie – jeśli nałożymy na nie intensywnie żółty olej, włosy mogą nabrać subtelnego miodowego odcienia.
Wpływ olejowania na odcień chłodnego blondu
Chłodne, popielate odcienie blondu wymagają szczególnej uwagi przy olejowaniu. Zastosowanie oleju o intensywnej barwie może zabarwić bardzo jasne pasma. Dla przykładu, olej musztardowy o mocno żółtym kolorze lub macerat marchwi (pomarańczowy) mogą zostawić ciepły poblask na platynowych czy beżowych blond włosach. Specjaliści radzą, by blondynki – zwłaszcza te o rozjaśnianych, chłodnych odcieniach – unikały olejów o żółtawej barwie, które mogą dodać włosom złocistego tonu. Zamiast tego lepiej sięgać po oleje przezroczyste lub bardzo jasne, pozbawione karotenowych barwników. W praktyce oznacza to wybieranie olejków kosmetycznych przeznaczonych do włosów blond lub rafinowanych olejów naturalnych. Oleje kosmetyczne są zazwyczaj bezbarwne (pozbawione barwników obecnych w spożywczych olejach), dzięki czemu nie zmieniają odcienia włosów. Przykładowo, olej z pestek winogron, olej słonecznikowy (rafinowany) czy olej lniany są dość jasne i bezpieczne dla blondu. Natomiast olej rycynowy, choć bezbarwny, może minimalnie przyciemnić włosy z uwagi na swoje silnie odżywcze działanie. Dlatego stosuj go z umiarem, obserwując efekt na swoich pasmach.
Jeśli zauważysz, że po olejowaniu Twój blond stał się nieco cieplejszy lub ciemniejszy, nie panikuj. Umyj włosy jak zwykle – kolor powinien wrócić do normy, zwłaszcza jeśli to efekt barwy oleju. Dla pewności blondynki lubią mieć pod ręką fioletowy szampon lub toner, który pomoże zniwelować ewentualne zażółcenie. Wystarczy użyć takiego produktu co kilka myć, aby utrzymać chłodny odcień blondu mimo regularnego olejowania (fioletowy pigment neutralizuje żółte tony). Takie tonowanie to sprawdzony sposób na szybkie ochłodzenie koloru, gdyby olejowanie lekko „miodowiło” włosy.
Czy olejowanie wypłukuje farbę z włosów?
Wiele osób zastanawia się nad wpływem olejowania na trwałość koloru farbowanych włosów. Czy częste olejowanie może sprawić, że blond farba szybciej się wypłucze lub wyblaknie? To zależy od rodzaju oleju oraz kondycji włosów. Niektóre oleje potrafią przenikać głęboko w strukturę włosa – klasycznym przykładem jest tu olej kokosowy. Jego cząsteczki są na tyle małe, że wnikają pod łuski włosa. Działa to wspaniale na nawilżenie i wzmocnienie, ale ma też skutek uboczny: olej kokosowy może częściowo wypłukiwać sztuczny pigment z włosów. Mówiąc prościej – intensywne olejowanie kokosowe może przyspieszyć blaknięcie farby u farbowanych blondynek.
Podobne właściwości przypisuje się innym olejom wnikającym (głównie tym bogatym w nasycone kwasy tłuszczowe), takim jak olej palmowy czy masło kakaowe – one również mogą nieco szybciej „ściągać” kolor z włosa. Nie znaczy to jednak, że musisz całkowicie zrezygnować z olejowania farbowanego blondu. Wystarczy zachować ostrożność: jeśli farbujesz włosy na jasny blond, unikaj intensywnego olejowania tuż po koloryzacji. Fryzjerzy nie zalecają olejowania włosów w pierwszym tygodniu po farbowaniu, aby dać pigmentom czas na utrwalenie się w strukturze włosa. Później możesz śmiało wrócić do swojej olejowej rutyny, obserwując, jak włosy reagują. Jeśli zauważysz, że kolor płowieje szybciej niż zwykle, spróbuj ograniczyć częstotliwość zabiegów lub wybierz olej o większych cząsteczkach (mniej wnikający). Dodatkowo zawsze możesz stosować kosmetyki przedłużające trwałość koloru (szampony i odżywki do włosów farbowanych), aby zrekompensować ewentualne minimalne wypłukiwanie przez oleje.

Jakich olejów unikać przy blond włosach?
Blondynki – zwłaszcza te o rozjaśnianych, platynowych i chłodnych blondach – powinny zwrócić uwagę na rodzaj oleju, jaki kładą na włosy. Oto lista olejów i sytuacji, których lepiej unikać, gdy zależy Ci na czystym, chłodnym odcieniu blondu:
- Oleje o intensywnie żółtym lub pomarańczowym kolorze. Nierafinowane oleje roślinne (np. słonecznikowy, dyniowy) oraz maceraty z ziół/owoców (marchewkowy, rokitnikowy) mają silny pigment. Ich stosowanie przy bardzo jasnym blondzie może skutkować pożółknięciem pasm. W szczególności unikaj ich, jeśli twój blond jest chłodny lub popielaty – te odcienie najszybciej łapią ciepłe tony.
- Ciężkie oleje mogące przyciemnić włosy. Przykładem jest tu olej rycynowy, który słynie ze wzmocnienia i pogrubienia włosów, ale jednocześnie może sprawić, że jasne kosmyki delikatnie ściemnieją. Jeśli lubisz olej rycynowy na skalp lub końcówki – stosuj go okazjonalnie, obserwując, czy kolor pozostaje bez zmian. Inne bogate, ciężkie oleje (jak np. olej z czarnuszki czy olej arganowy) zazwyczaj nie odbarwiają włosów same z siebie, jednak zawsze warto zwrócić uwagę na ich barwę (np. arganowy ma złocisty odcień, więc bardzo jasne włosy mogą z czasem nabrać ciepłego połysku).
- Oleje wnikające tuż po farbowaniu. Jak omawialiśmy, mogą przyspieszyć wypłukiwanie się świeżego koloru. Dlatego w pierwszych dniach po rozjaśnianiu lub koloryzacji odstaw intensywne olejowanie. To samo dotyczy olejowania przed planowanym farbowaniem – ale o tym za chwilę szerzej.
- Zbyt duża ilość oleju jednorazowo. Choć to nie typ oleju, a raczej kwestia aplikacji – warto wspomnieć: nie zalewaj włosów nadmiarem oleju licząc na lepszy efekt. Bardzo gruba warstwa oleju nie wchłonie się, za to może utrudnić późniejsze równomierne nałożenie farby lub tonera. Cienka warstwa w zupełności wystarczy, by odżywić włosy, nie wpływając negatywnie na kolor
Najlepsze oleje dla blondynek
Skoro wiemy już, czego unikać, przyjrzyjmy się teraz olejom, które służą włosom blond – odżywiają je, a przy tym nie psują nam ukochanego koloru. Ogólna zasada brzmi: blond włosy polubią się z olejami jasnymi, lekkimi i bogatymi w nienasycone kwasy tłuszczowe. Takie oleje mają większe cząsteczki, dzięki czemu bardziej oblepiają włos od zewnątrz, zamiast głęboko penetrować i wypłukiwać pigment. Co więcej, zazwyczaj są one bezbarwne lub bardzo jasno słomkowe, więc nie zostawiają ciepłego odcienia na pasmach. Do ulubieńców blondynek należą m.in.:
- Olej z pestek winogron – lekki, prawie przezroczysty olej, bogaty w kwasy omega-6. Świetnie wygładza i nabłyszcza włosy, nie obciążając ich. Idealny do wysokoporowatych, suchych blondów
- Olej słonecznikowy (rafinowany) – tak, zwykły słonecznik może być skarbem dla włosów blond, pod warunkiem że jest to wersja pozbawiona intensywnego barwnika. Rafinowany olej słonecznikowy jest jasny, a jednocześnie zawiera dużo kwasów omega-6 i witamin. Pomaga zatrzymać nawilżenie we włosach i nadaje im miękkość
- Olej lniany – złocisty, ale bardzo delikatny dla koloru blond. Choć ma lekko żółtawą barwę, jego wpływ na odcień jest minimalny, bo to olej schnący o dużych cząsteczkach. Zawiera cenne kwasy omega-3. Świetnie regeneruje rozjaśniane włosy i podbija ich blask.
- Specjalne olejki do włosów blond – na rynku są dostępne serum i olejki dedykowane jasnym włosom. Zwykle są klarowne lub wręcz fioletowe (!) i zawierają ekstrakty chroniące kolor (np. ekstrakt z rumianku dla złotego blondu, filtr UV, lekkie silikony). Takie olejki dbają o czystość koloru blond i jednocześnie pielęgnują włosy. Jeśli obawiasz się eksperymentów, gotowy olejek oznaczony jako „do blondu” będzie bezpiecznym wyborem.
Pamiętaj, że każda z nas ma nieco inne włosy – warto eksperymentować i obserwować, po którym oleju blond wygląda najlepiej. Zacznij od tych polecanych wyżej, stosuj regularnie (np. raz w tygodniu) i sprawdzaj, jak wpływają na odcień oraz kondycję włosów. Przy odpowiednio dobranym oleju Twoje blond włosy odwdzięczą się miękkością, blaskiem, a kolor pozostanie tak piękny, jak po wyjściu od fryzjera.
Olejowanie włosów przed farbowaniem – tak czy nie?
Na koniec przyjrzyjmy się ważnej kwestii: czy warto nakładać olej na włosy bezpośrednio przed ich farbowaniem lub rozjaśnianiem? Być może słyszałaś o metodzie “farbowania na olej” – niektórzy radzą, by przed nałożeniem farby pokryć włosy cienką warstwą oleju, rzekomo dla ochrony przed chemikaliami. Niestety, profesjonalni fryzjerzy odradzają taki eksperyment, zwłaszcza przy koloryzacji blond. Nadmierne natłuszczenie włosów tuż przed farbowaniem może osłabić działanie oksydantu (utleniacza) w farbie i utrudnić przenikanie pigmentu w głąb włosa. W efekcie farba może nie zadziałać jak powinna – kolor wyjdzie słabszy, mniej intensywny lub nierównomierny. Szczególnie rozjaśnianie na olejowanych włosach może skończyć się katastrofą kolorystyczną. Jeden z fryzjerskich blogów przytacza historię czytelniczki, która po naolejowaniu włosów (kokosowym, a później arganowym) próbowała rozjaśnić je i stonować do chłodnego blondu – niestety wyszedł brzydki, rudy odcień zamiast wymarzonego koloru. Olej stworzył barierę, przez którą rozjaśniacz/farba nie zadziałały w pełni, a blond nabrał miedzianych tonów. Tego typu wpadki zdarzają się, gdy na włosach jest zbyt dużo tłustej warstwy podczas koloryzacji.
Podsumowując: Olejowanie nie musi być wrogiem Twojego blondu. Stosowane z głową, może wręcz pomóc utrzymać włosy w świetnej formie bez większego uszczerbku dla koloru. Pamiętaj jedynie o doborze odpowiednich olejów – bezbarwnych, lekkich i dostosowanych do potrzeb jasnych włosów – oraz o tym, by unikać olejowych eksperymentów w okolicy zabiegów koloryzacji. W ten sposób będziesz mogła cieszyć się zarówno zdrowymi, lśniącymi włosami, jak i pięknym, żywym odcieniem swojego blondu przez długi czas!














