
Jeśli ostatnio masz wrażenie, że „wszyscy nagle mają grzywkę”, to nie jest złudzenie – ten sezon naprawdę kręci się wokół grzywek, tylko w bardziej miękkiej i zmysłowej wersji. Właśnie dlatego tak mocno przebiła się grzywka „Super Bowl” Kim Kardashian: lekka, piórkowana, trochę „niedoskonała” w najlepszym sensie, a przy tym bardzo twarzowa. To ten typ detalu, który sprawia, że nawet proste upięcie wygląda jak przemyślany look z czerwonego dywanu.
Grzywka Super Bowl (Super Bowl bangs) u Kim Kardashian to dłuższa, lekko rozdzielona grzywka typu wispy, która miękko wchodzi w okolice brwi, a jednocześnie „zjeżdża” do kości policzkowych, tworząc bardzo fotogeniczne obramowanie twarzy. Trend spopularyzował się po tym, jak jej fryzjer, Chris Appleton, nazwał ten look „Super Bowl bangs” przy okazji stylizacji na wydarzenie związane z Super Bowl – z wysokim, celowo niedbałym upięciem i nową grzywką pracującą na pierwszym planie.
Jak dokładnie wygląda grzywka Super Bowl?
Najprościej? To grzywka, która nie chce być „blokiem” włosów na czole. Ona ma być ruchem, powietrzem i separacją. W wersji Kim to długie, lekkie pasma, które są celowo nierówne: część z nich wpada bliżej środka (między brwi), a reszta rozchodzi się na boki, kończąc w okolicy kości policzkowych. Efekt jest taki, że twarz wygląda na delikatniej wymodelowaną.
Drugi znak rozpoznawczy to sposób, w jaki ta grzywka „żyje” z resztą fryzury. U Kim była spięta w upięcie inspirowane klimatem lat 90.: glam, ale nie idealnie wygładzone; raczej artystyczny nieład niż perfekcyjna fryzura „na balet”. I tu grzywka robi robotę, bo przy takim upięciu oko automatycznie idzie na twarz i oczy, a te piórkowe pasma nadają całości flirtującej lekkości.

Czym różni się od curtain bangs i prostej grzywki?
Curtain bangs mają zazwyczaj wyraźniejszą symetrię i „zasłonkowy” układ od przedziałka w dół. Super Bowl bangs są bardziej „rozsypane”: możesz mieć wrażenie, że to po prostu kilka świetnie wyciętych pasm, które układają się same. Co ważne, w opisie tego looku podkreślano, że to nie jest klasyczna grzywka-curtain ani typowe boczne pasma – tylko właśnie ta dłuższa, policzkowa, piórkowana grzywka, która pracuje i na środku, i po bokach.
A z kolei prosta grzywka? To zupełnie inny komunikat: graficzna, mocna linia, czasem cięższy efekt. Super Bowl bangs jest miękka, nie ma „kreski”, tylko stopniowanie i teksturę. To różnica między fryzurą, którą widać z daleka, a fryzurą, o którą ludzie pytają z bliska.
Komu pasuje grzywka Super Bowl (i jak ją dopasować, żeby była „Twoja”)?
Najlepiej odnajduje się u osób, które chcą odświeżyć twarz bez radykalnego cięcia długości. Jeśli masz wrażenie, że włosy przy przedziałku „nudzą” look albo że upięcia odsłaniają zbyt mocno czoło – ta grzywka działa jak miękki filtr. Dłuższe pasma przy kościach policzkowych potrafią też optycznie wysmuklić środek twarzy i podkreślić oczy, bo kierują uwagę tam, gdzie chcesz.
Personalizacja jest prosta: przy okrąglejszej twarzy zostawiasz więcej długości i „ciągniesz” pasma w dół, przy bardziej podłużnej – pozwalasz, żeby trochę więcej działo się w okolicy brwi. I najważniejsze: ta grzywka nie musi być gęsta. Właśnie jej „piórkowość” jest kluczem, bo dzięki temu wygląda lekko nawet po całym dniu.
Jak ją stylizować w domu?
W wersji „jak u Kim” najpierw robisz upięcie, a dopiero potem dopieszczasz przód. Zepnij włosy w wysoki, luźniejszy kok (nie wygładzaj obsesyjnie), a grzywkę podsusz, kierując powietrze raz w lewo, raz w prawo — to daje naturalny rozkład i sprawia, że pasma nie sklejają się w jeden „wałek”. Na koniec odrobina sprayu teksturyzującego albo lekkiego lakieru i… stop. W tym trendzie magia dzieje się właśnie wtedy, kiedy nie próbujesz zrobić „idealnej grzywki”, tylko zostawiasz jej trochę swobody.
A wersja ekspresowa? Zmocz same pasma przy twarzy (dosłownie opuszek palca, nie całe włosy), podsusz je na okrągłej szczotce albo po prostu wyciągnij palcami i podkręć końcówki na zewnątrz. Sekret to separacja: lepiej mieć trzy cieniutkie pasma, które wyglądają „editorialowo”, niż jedną grubą grzywkę, która od razu robi się ciężka.















