
Jeśli marzy Ci się blond, który wygląda naturalnie, luksusowo i “miękko”, a jednocześnie nie wpada ani w żółć, ani w stalową szarość – poznaj aksamitny fawn blonde. To neutralny blond inspirowany delikatną, wielowymiarową kolorystyką (taką, która ma w sobie i ciepło, i chłód), dlatego świetnie “dogaduje się” z różnymi karnacjami i bazami włosów.
Aksamitny fawn blonde trendem na 2026 rok
Fawn blonde to jasny, aksamitny blond neutralny, który łączy chłodne i ciepłe tony w jednej, miękkiej kompozycji: zamiast ostrego kontrastu dostajesz efekt “velvet” – gładki, świetlisty, wielowymiarowy. Ten trend jest uwielbiany, bo wygląda nowocześnie, a przy tym nie jest “sterylny” jak ekstremalne platyny ani “miodowy” w stylu mocno złotych blondów. Najczęściej robi się go w technikach typu balayage/babylights + tonowanie, dzięki czemu odrost nie straszy, a całość rośnie ładnie i długo wygląda świeżo.
Czym dokładnie jest fawn blonde?
Wyobraź sobie kolor, który nie daje się łatwo zaszufladkować jako “ciepły” albo “chłodny”. W fawn blonde chodzi właśnie o tę równowagę: beżowe, taupe’owe (lekko przydymione) tony spotykają się z delikatną złocistością i jaśniejszymi refleksami.
“Aksamit” w koloryzacji to nie magia, tylko sprytna gra światła. Zamiast jednego, równego blondu (który potrafi wyglądać jak kask), masz drobne przejścia tonalne: trochę jaśniej przy twarzy, ciut głębiej przy nasadzie, subtelne pasma w długości. Właśnie dlatego fawn blonde wpisuje się w większy zwrot w stronę miękkich, wymiarowych blondów i odejścia od jednolitych, superbiałych stylizacji.

Komu pasuje fawn blonde?
Dobra wiadomość: neutralne blondy są zwykle wdzięczne, bo nie podbijają skrajności.
Jeśli masz jasną cerę i boisz się, że złoto Cię “ociepla” za bardzo – w fawn blonde ciepło jest kontrolowane i zbalansowane chłodem.
Jeśli masz oliwkową lub bardziej złotą karnację i z kolei boisz się, że chłodny blond Cię “zmyje” – tu pojawia się miękka beżowość i kremowość.
Często podkreśla się też, że to odcień bardzo korzystny dla “słowiańskiej” urody właśnie dzięki tej neutralności i braku przerysowania.
Jak poprosić o ten kolor w salonie (żeby wyszło jak na inspiracji)
Gdybym miała Ci dać jedną radę: mów językiem efektu, nie numerów farb. Przy fawn blonde świetnie działają hasła:
“neutralny blond – ani zimny, ani złoty”
“chcę efekt kremowy i bardzo miękkie przejścia”
“proszę o wymiar: jaśniejsze refleksy + delikatna głębia przy nasadzie”
Technicznie najczęściej idzie to w stronę:
pełnych pasemek/rozświetlenia bazy (żeby stworzyć “płótno”), a potem tonowania na neutralno-beżowo,
albo balayage/babylights dla efektu “sun-kissed”
Fawn blonde na różnych bazach: na co uważać?
Jeśli jesteś naturalną blondynką lub masz ciemny blond – zwykle da się dojść do fawn blonde szybciej i delikatniej. Jeśli startujesz z brązu albo masz historię farbowania, kluczowe jest podejście “na spokojnie”: analiza wcześniejszych pigmentów, ewentualny test pasma i plan neutralizacji niechcianych tonów. To właśnie tu rodzi się różnica między “aksamitnym” efektem a przypadkowym beżem.
Pamiętaj również o odpowiedniej pielęgnacji. Kluczowy tu będzie dobry, nawilżający szampon, który będzie dbał o delikatne blond pasma:
















